ZSZYWKI.MAZURY.PL

Forum dyskusyjne
It is currently September 8, 2010, 2:41 pm

All times are UTC



Viewing profile - Margola

Board presence

Contact

Margola
Registered User
Offline
[ Add friend | Add foe ]
E-mail address: E-mail
PM: Send private message
MSNM/WLM:
YIM:
AIM:
ICQ:
Jabber:

Author Message

Topic: Prosba o porade/ rozstrzygniecie...

 Post subject: Prosba o porade/ rozstrzygniecie...
Posted: 2005-06-15 18:22:39 

Replies: 0
Views: 0


Uzytkownik "Scott" napisal w wiadomosci

>    Witam
> Czytam troszke grupe od jakiegos czasu i w koncu odwarzylem sie napisac o
> problemie liczac na jakas odpowiedz /wskazowki.
> Otoz moj problem jest taki: jestem z osoba ktora kocha mnie i ja ja ale sa
> sytuacje w ktorych nie mozemy dojsc do porozumienia a mi to nie daje
> spokoju. Chodzi o proszenie swojej drugiej polowy o pomoc. Wedlug mnie
> jezeli druga polowa widzi ze ktos ciezko pracuje to ona powinna sie spytac
> czy moze jakos pomoc, a wedlug mojej drugiej polowy to ja powinienem ja
> poprosic o pomoc. Jak wy uwazacie bo my nie mozemy dojsc do
> porozumienia...... a mnie to cholernie meczy , moze jest to gdzies jakos
> spisane ?? :) no i jak wy uwazacie.
> Prosze o porade. ]

Jezeli powyzsze jest powaznie, to mysle, ze zwiazek, w ktorym juz na tym
etapie zaczyna sie walka o ogien, male ma szanse na przetrwanie.
Rozumiem, ze za pomoca slowa pisanego chcesz swej lubej udowodnic, ze sie
myli?
Margola, Ktorej Prosciej Byloby Wykrztusic "Pomoz, prosze" Niz Szukac Zadymy
W Sieci

Topic: Prosba o porade/ rozstrzygniecie...

 Post subject: Prosba o porade/ rozstrzygniecie...
Posted: 2005-06-15 18:41:33 

Replies: 0
Views: 0


Uzytkownik "Scott" napisal w wiadomosci

> Nie zamierzam udowadniac chce wiedziec dla swietego spokoju bo moje
> odczucia sa takie ze nie otrzymuje wyrazu checi pomocy od drugiej polowy
> bez poproszenia jej o to. Z rodzinnego domu nawet do dzis mam tak ze jak
> robie np remont do moja Mama czy rodzina pyta sie czy mi jakos moze pomoc,
> robia tez tak znajomi. A moja polowa zyczy sobie zeby ja o to poprosic co
> owocuje tym ze nie prosze bo nie uwazam ze powinienem i jest mi tez smutno
> w glebi duszy ze musi miec to miejsce.... :( Jezeli nie mam racji i uwazam
> zle to zamierzam to zmienic jezeli jest bardzoej tak jak u mnie to poki co
> bede zyl majac swiadosmoc tego ze nie robie krzywdy drugiej polowy.....
> nie proszac jej o pomoc... :(

Problem pewnie tkwi w Twoim stosunku do calej tej sprawy.
Dom rodzinny daje Ciebie, luba daje jej dom rodzinny.
Wy macie dac, jako dom rodzinny, kolejnych dawcow genetycznych :)
Jedynym wyjsciem wydaje sie dogadac. Racje ma zawsze ta strona,ktora potrafi
znalexc kompromis. Czy pod tym klopotem nie kryje sie na przyklad:
a) poczucie, ze luba nie kocha Cie tak, jak Ty ja, albo przynajmniej kocha
za malo?
b) poczucie, ze Twoj dom rodzinny jest lepszy od jej i niechec do zmiany
swoich przyzwyczajen?
c) nieodcieta pepowina?
Czas najwyzszy na odejscie mentalne z domu rodzicow i na budowanie swojego
zycia. Nie wiadomo, jak bedzie, ale jest jeden pewnik: bezie inaczej niz z
Mama czy znajomymi do tej pory :)
Kompromis. Wkuc, zapamietac, wyryc w duszy zlotymi gloskami, stosowac.
Margola
Sort by:  

Who is online

Users browsing this forum: q,Lukasz Grochal,Hanka Skwarczynska, prezenty and 5 guests


New posts New posts    No new posts No new posts    Announce Announcement
New posts [ Popular ] New posts [ Popular ]    No new posts [ Popular ] No new posts [ Popular ]    Sticky pozycjonowanie
New posts [ Locked ] New posts [ Locked ]    No new posts [ Locked ] No new posts [ Locked ]    Moved topic Moved topic
You can post new topics in this forum
You can reply to topics in this forum
You cannot edit your posts in this forum
You cannot delete your posts in this forum
You cannot post attachments in this forum

Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group - Pozycjonowanie