Pieknego dnia Mon, 09 Feb 1998 13:43:43 +0100, Pawel Jedrak
byl laskaw napisac co nastepuje:
>Nie ma sie co oszukiwac Gamblera juz nie ma - pozostaly papier i zszywki
>ktore chyba jako jedyne to cos trzymaja do kupy..... szkoda
Lacze sie w nieutulonym zalu :[
"Co by tu jeszcze spieprzyc, panowie, co by tu jeszcze..."
Z drugiej strony, ciekawe co z tego wyjdzie. Chcialbym wierzyc, ze jest to
skutek okresowej (?) lecz niewatpliwej zapasci wydawnictwa. A sam G -
postawili na legalnosc, ale czy aby nie za wczesnie? Moze liczyli, ze
zmiana kk spowoduje diametralny zwrot na rynku? (jak na razie tylko tloki
podrozaly o 5 zl). Moze licza, ze taka postawa zaowocuje najlepszymi
ukladami z dystrybutorami, co w efekcie da przewage nad reszta pism? Tylko
czy nie bedzie to pyrrusowe zwyciestwo? [1]
I jeszcze slowko do Mateusza O.
Czy naprawde uwazasz, ze recenzowanie gier grubo przed ukazaniem sie ich w
Polsce nie napedza popytu na piraty? Bo twierdzenie ze to nieprawda, a
winni sa sami kupujacy to [----]. W zasadzie dobry adwokat moglby to
podciagnac pod naklanianie do przestepstwa (IMHO).
[1] Czy zauwazyliscie jak sesja wplywa na sposob mowienia?
Pozdrawiam,
--
|Pan pz. mgr inz. J3R$3Y :) | Uwagi, komentarze, sugestie?|
|j...@termit.art.olsztyn.pl | Dzwon: 0-800-DEV-NULL |
|Dziekuje za nieuzywanie HTML w Usenecie i poczcie do mnie|